Era luksusowego Audi A8 dobiegła końca. Jego następca na szczycie gamy, czyli Q9, to olbrzymi SUV stawiający na przestrzeń, zaawansowaną technologię oraz komfort godny klasy premium. Na początku sprzedaży w Europie dostępny będzie wyłączenie z silnikiem wysokoprężnym.
Przez lata rolę flagowca Audi pełniło A8, które pojawiło się w 1994 roku, zastępując model oznaczony jako V8. Na jego tle było znacznie nowocześniejsze, a rywali w postaci BMW serii 7 i Mercedesa klasy S pierwsza generacja tego auta miała zawstydzić przede wszystkim samonośnym nadwoziem wykonanym w całości z aluminium.
Ale czas A8 już przeminął. Teraz na świecie rządzą SUV-y, czemu Audi dało wyraz, wycofując całkowicie z produkcji swoją największą limuzynę i rolę flagowca marki powierzając Q9. To pierwszy model Audi oznaczony cyfrą 9 we współczesnym systemie nazewnictwa marki.
Nadwozie Audi Q9 mierzy 531 cm długości, 201 cm szerokości bez lusterek – i aż 221 cm wraz z nimi – oraz 181 cm wysokości. Rozstaw osi wynosi 314 cm, co ma przekładać się na wyjątkową przestrzeń szczególnie w drugim rzędzie. Podstawowy wariant tego potężnego SUV-a oferuje miejsca dla 7 osób. Drugi rząd tworzy elektrycznie przesuwana kanapa dla trzech pasażerów, a trzeci – dwa elektrycznie składane fotele.
Kanapę podzielono w proporcji 35:30:35, wszystkie trzy miejsca wyposażono w mocowania Isofix. Dostęp do trzeciego rzędu ułatwia możliwość elektrycznego przesuwania bocznych siedzeń, co odbywa się bez konieczności wcześniejszego demontażu fotelika dla dziecka.
Opcjonalnie dostępna będzie wersja sześciomiejscowa z dwoma indywidualnymi fotelami w środkowym rzędzie.
Podłokietniki w drzwiach oraz środkowe z przodu i z tyłu mogą być za dopłatą podgrzewane.
Tak jak w Q7 trzeciej generacji, również w Q9 zastosowano elektrycznie sterowane drzwi boczne, których czujniki mają wykrywać przeszkody oraz pojazdy i rowerzystów nadjeżdżających od tyłu.
Standardem będzie panoramiczny dach bez klasycznej rolety. Za dopłatą jego przezroczystość można regulować w dziewięciu niezależnych segmentach. Jak informują Niemcy, szkło zatrzymuje 99,5% promieniowania UV, a w topowej wersji dach może być podświetlany w jednej z 30 barw.
Przednie światła wykorzystują technologię Digital Matrix LED. Mogą one ograniczać światło padające na znaki drogowe, wyróżniać pieszych oraz wyświetlać na drodze dodatkowe ostrzeżenia. Podczas otwierania auta system może również prezentować animacje powitalne, a kierunkowskazy uzupełniają projekcje na nawierzchni.
Tylne lampy wykorzystują pierwsze w motoryzacji zakrzywione panele OLED. Kierowca będzie mógł wybrać ich sygnaturę, a w sytuacji zagrożenia wyświetlą symbol ostrzegawczy dla auta jadącego za Q9.
Wnętrze Audi Q9 zostało wyposażone w rozbudowany system multimedialny oparty na zakrzywionym panelu OLED. Składają się na niego cyfrowe zegary o przekątnej 12,3 cala, centralny ekran dotykowy (14,5 cala) oraz dodatkowy wyświetlacz dla pasażera o tej samej przekątnej co zestaw wskaźników.
System wykorzystuje platformę Android Automotive OS, dzięki czemu aplikacje można instalować bezpośrednio z ekosystemu Audi, bez konieczności korzystania ze smartfona. Asystent głosowy obsługuje naturalne komendy, a w przypadku bardziej ogólnych pytań może korzystać ze wsparcia ChataGPT. Sterowanie najważniejszymi funkcjami samochodu nadal pozostaje jednak domeną oprogramowania opracowanego przez Audi.
Producent zadbał również o wygodę pasażerów. W kabinie znalazły się bezprzewodowe ładowarki wykorzystujące standard Qi2.2 oraz zestaw portów USB-C dostępnych we wszystkich rzędach siedzeń. Ich moc wynosi do 60 W z przodu, 100 W w drugim rzędzie oraz 45 W w trzecim, co pozwala zasilać nie tylko telefony, ale także wybrane urządzenia przenośne.
Za dopłatą dostępny będzie system audio Bang & Olufsen Premium Sound System z 22 głośnikami, wzmacniaczem o mocy 1360 W oraz elementami wibracyjnymi umieszczonymi w przednich fotelach.
Gama napędowa początkowo będzie oparta na silniku 3.0 V6 TDI. Mocniejsza wersja rozwija 299 KM i 630 Nm, dostępny będzie, także słabszy wariant o mocy 245 KM i 500 Nm maksymalnego momentu obrotowego.
Obie jednostki współpracują z układem miękkiej hybrydy. Może on chwilowo dostarczyć do 24 KM dodatkowej mocy podczas przyspieszania. Wspiera je również elektryczny kompresor ograniczający opóźnienie reakcji turbodoładowania.
Wszystkie wersje Audi Q9 otrzymują standardowo 8-stopniową automatyczną skrzynię tiptronic oraz stały napęd na cztery koła quattro. Tak jak w najnowszym Q7, układ wykorzystuje nowy samoblokujący centralny mechanizm różnicowy, który ma poprawiać trakcję, stabilność oraz precyzję prowadzenia zarówno na drogach utwardzonych, jak i przy gorszej przyczepności.
Według danych homologacyjnych WLTP mocniejsza odmiana flagowego Audi z silnikiem V6 TDI zużywa od 7,4 do 8,0 l/100 km.
Warto przy tym dodać, że ograniczenie wyboru do turbodiesla (przynajmniej na początku) dotyczy europejskiej gamy Q9. W Stanach Zjednoczonych, z myślą o których w dużej mierze opracowano ten model, pod jego maską znajdzie się benzynowy silnik V6. Wybrane rynki otrzymają także sportowe SQ9 z jednostką V8.
Audi Q9 będzie standardowo wyposażone w adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne, które automatycznie dostosowuje charakterystykę pracy amortyzatorów oraz wysokość nadwozia do warunków jazdy. Zakres regulacji prześwitu wynosi aż 9 cm, dzięki czemu samochód może łączyć komfort limuzyny z większą funkcjonalnością typową dla dużego SUV-a.
Q9 otrzymało również skrętną tylną oś. Przy manewrowaniu i jeździe z niewielką prędkością tylne koła skręcają w przeciwną stronę niż przednie, co zmniejsza promień zawracania i ułatwia prowadzenie tak dużego auta. Przy wyższych prędkościach skręcają natomiast w tym samym kierunku, poprawiając stabilność podczas zmiany pasa i pokonywania zakrętów.
Produkcję nowego flagowego SUV-a Audi ulokowało w fabryce w Bratysławie. Pierwsze egzemplarze trafią do klientów w listopadzie 2026 roku. Na rynku niemieckim Q9 TDI quattro o mocy 299 KM kosztuje od 108 400 euro (ok. 469 tys. zł). Producent nie ogłosił jeszcze polskiego cennika ani pełnej gamy wersji dostępnych w naszym kraju, ale wiadomo już, że na początek będzie dostępne w wersjach advanced i S line.
Dla porównania mniejsze Q7 nad Wisłą stanowi wydatek 393 400 zł.