Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
Cupra Born tył
fot. Cupra
Nowości

Cupra Born po liftingu: nowy wygląd i zmodyfikowana gama silników

Born, pierwszy elektryczny model Cupry, przeszedł właśnie face lifting. Zmiany wizualne są na zewnętrz spore, w kabinie subtelne, a w gamie silnikowej – nieco zaskakujące.

Cupra wkroczyła na drogę elektryfikacji w 2021 roku właśnie modelem Born, który ma bliskie związki m.in. z Volkswagenem ID.3 (powstaje zresztą w tej samej niemieckiej fabryce w Zwickau). Po niecałych pięciu latach rynkowej obecności Cupra przeprowadziła jego modernizację. Oto najważniejsze zmiany, jakie zaszły w Bornie.

Z nową twarzą

Born to kompaktowy, mierzący 432 cm długości hatchback o, podobnie jak w „bratnim” VW ID.3, dość nietypowych proporcjach nadwozia. Cupra już przed liftingiem prezentowała się interesująco i bardziej zadziornie od Volkswagena. Teraz wygląda nieco inaczej, a to, czy lepiej, pozostaje do oceny patrzącego.

Zmiany objęły zastosowanie przeprojektowanych zderzaków, pasa przedniego i reflektorów (diodowe, matrycowe), a także tylnych lamp (w pasie świetlnym je łączącym zintegrowano logotyp marki). Niby niewiele, ale modyfikacje pozwalają bez problemu odróżnić wersje sprzed i po liftingu.

W kabinie modernizacja objęła m.in. wprowadzenie większych cyfrowych wskaźników (10,25 zamiast 5,3 cala), systemu multimedialnego opartego na Androidzie („suwak” pod 12,9-calowym ekranem jest teraz podświetlony), ulepszenie zestawu hi-fi Sennheisera, nowych kierownicy (z normalnymi fizycznymi przyciskami zamiast pojemnościowych) i panelu do obsługi świateł, a także przemodelowanych boczków drzwiowych.

Co ważne, zmieniono też przyciski do sterowania szybami po stronie kierowcy – zamiast dwóch i dodatkowego służącego do przełączania między przednimi a tylnymi, są teraz cztery, czyli tak, jak powinno być zawsze.

Szersza gama. Czy aby na pewno...?

Jak można przeczytać w informacji prasowej: „nowa generacja oferuje szerszą gamę konfiguracji silnika i baterii”. Do dyspozycji będą trzy tylnonapędowe wersje:

  • Born Plus: o mocy 190 KM i z akumulatorem trakcyjnym 58 kWh (prędkości ładowania DC jeszcze nie potwierdzono, zasięg: ok. 450 km)
  • Endurance: 231 KM z baterią 79 kWh (ładowanie DC 185 kW; zasięg ok. 600 km); tutaj pojemność baterii wzrosła o 2 kWh, zaś zasięg wydłużył się ok. 50 km
  • VZ326 KM z baterią 79 kWh (ładowanie DC 185 kW; zasięg ok. 600 km)

I niby wszystko wydaje się jasne, ale rzut oka w cennik aktualnej wersji powoduje pewną konsternację. Born przed liftingiem jest oferowany nie w trzech, a czterech wariantach: 204 KM, 231 KM (z dwoma pojemnościami baterii) oraz 326 KM. Co więcej, moc bazowej wersji po modernizacji spadła o 14 KM.

Z innych zmian trzeba wspomnieć o wprowadzeniu m.in. systemów one-pedal driving (zwalnianie rekuperacyjne po puszczeniu gazu aż do zatrzymania) i launch control (maksymalnie dynamiczny start; tylko VZ i Endurance), a także udoskonalonych układów wsparcia kierowcy.

Produkcja zmodyfikowanego Borna rozpocznie się w drugim kwartale 2026 roku, a rynkowy debiut zaplanowano na lato br.

cupra-born-przod
Born ma nowy przód.
fot. Cupra
cupra-born-tyl
Z tyłu zmieniły się światła (zintegrowano z nimi znaczek) i zderzak.
fot. Cupra
cupra-born-deska-rozdzielcza
W kabinie nowe są m.in. wskaźniki, kierownica i boczki drzwi wraz z przełącznikami szyb.
fot. Cupra
cupra-born-siedzenia
Sportowe siedzenia ze zintegrowanymi zagłówkami to standard. Te w wersji VZ (fot.) są jeszcze mocniej wyprofilowane.
fot. Cupra

Czytaj także