Odnowiony Opel Astra właśnie wszedł do polskich cenników. Na tle wcześniejszego wcielenia ma unowocześniony przód, lepsze wyposażenie oraz poprawione układy napędowe. Ale najciekawsze jest to, że wariant wysokoprężny i hybrydowy wyceniono na taką samą kwotę.
Powszechnie wiadomo, że silniki wysokoprężne są w odwrocie. Dzieje się tak od czasu afery Dieselgate, która wybuchła we wrześniu 2015 roku. Co ciekawe, w zeszłym roku na polskim rynku sprzedaż samochodów wysokoprężnych okazała się gorsza niż elektrycznych.
Zgodnie z danymi Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) zamknęła się ona wynikiem 42 543 egzemplarzy podczas gdy w przypadku aut na prąd było to 43 311 szt. Ale pomimo to, silniki wysokoprężne nadal mają oddanych fanów.
Ze względu na swoją charakterystykę są one zdecydowanie polecane osobom, które np. dojeżdżają do pracy z jednego miasta do drugiego, robiąc codziennie kilkadziesiąt kilometrów.
Aktualna generacja Opla Astry, która na rynek wyjechała w 2022 roku, pod koniec zeszłego przeszła modernizacją. Objęła ona przede wszystkim wygląd przedniej części nadwozia, gdzie zadebiutowało podświetlane logo tej niemieckiej marki.
Stanowi ono centralny punkt, od którego wychodzą przetłoczenia na masce i w zderzaku oraz świetlne linie. Zmiany wizualne uzupełniają m.in. nowe obręcze aluminiowe o średnicy 17 i 18 cali.
Więcej nowego dzieje się wśród układów napędowych. O ile dwie podstawowe jednostki – turbodiesel i hybryda – nie przeszły zmian, o tyle wariant elektryczny Astry otrzymał teraz akumulator trakcyjny powiększony do 58,4 kWh. Dzięki temu jego zasięg urósł do 454 km (+35 km). Kolejną innowację stanowi debiut technologii V2L, umożliwiającej pożyczanie prądu innym urządzeniom.
Gamę uzupełnia hybryda plug-in o mocy 196 KM, zapewniająca zasięg 83 km w trybie elektrycznym.
Nowy Opel Astra już został właśnie wyceniony w Polsce Teraz za to auto trzeba zapłacić od 124 900 zł w podstawowej odmianie Edition, wprawianej w ruch przez 145-konny układ hybrydowy, oparty na 3-cylindrowym silniku 1.2 Turbo lub przez turbodiesla.
Oba korzystają z przekładni automatycznych, choć z zupełnie innych. W hybrydzie znajduje się 6-biegowa skrzynia dwusprzęgłowa, w której obudowie umieszczono elektryczny silnik trakcyjny. Z kolei jednostka wysokoprężna ma do pary klasyczny 8-stopniowy automat z konwerterem.
Osiągi? Astra 1.5 Diesel od 0 do 100 km/h rozpędza się w 10,6 s, natomiast 1.2 Turbo Hybrid – w 9,0 s. Prędkość maksymalna wynosi, odpowiednio, 210 i 209 km/h, a zużycie paliwa – 5,0-5,3 i 4,9-5,1 l/100 km.
Wyposażenie podstawowej odmiany Edition obejmuje m.in.:
Za Astrę z układem PHEV trzeba zapłacić od 147 300 zł, a za elektryka – od 162 300 zł.
Dopłata do wariantu kombi wynosi 5000 zł. Na tle hatchbacka (422-1339 l) zapewnia on przede wszystkim znacznie większy bagażnik o pojemności 608-1634 l (548-1574 l w PHEV-ie).
Do wyboru są cztery wersje wyposażenia. Obok Edition to Business Edition, GS oraz Ultimate. Kosztują one, odpowiednio, od 126 800 zł, 134 900 zł oraz 145 900 zł.
Opel na aktualną generację Astry zapewnia 2-letnią gwarancję mechaniczną bez limitu kilometrów. Na powłokę lakierniczą również 2 lata, natomiast na perforację nadwozia – 12 lat.