Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
Pracownik w fabryce montujący logo Volkswagena
fot. Volkswagen
Aktualności

Volkswagen ponownie zaciska pasa. Nowy plan zakłada ogromne cięcia do 2028 r.

Volkswagen znów tnie wydatki. Spadek zysku operacyjnego o jedną trzecią, rosnące koszty i coraz mocniejsza presja ze strony chińskich producentów zmuszają firmę do kolejnej rundy cięć. W ciągu najbliższych lat niemiecki koncern planuje obniżyć koszty aż o 20%. W tle pojawiają się scenariusze dalszych restrukturyzacji, przenoszenia produkcji i zamykania zakładów.

Grupa Volkswagen od dobrych kilku lat zmaga się z problemami finansowymi. Kolejne programy naprawcze ewidentnie nie przynoszą spodziewanych rezultatów. Widać to choćby po wynikach finansowych za pierwszą połowę 2025 roku. 

Owszem, przychody ze sprzedaży utrzymały się na podobnym poziomie jak rok wcześniej – 158,4 mld euro wobec 158,8 mld – ale wynik operacyjny spadł aż o 33%. Uzyskano bowiem 6,7 wobec 10 mld euro. 

Będą kolejne cięcia

Niemiecki Manager Magazin właśnie poinformował, że koncern Volkswagen szykuje się do dalszych oszczędności. Taką decyzję rzekomo podjęto na wewnętrznym spotkaniu z udziałem Olivera Blume – szefem niemieckiego koncernu – oraz Arno Antlitza, pełniącego funkcję dyrektora finansowego. 

Kolejne zaciskanie pasa ma być związane z koniecznością przestawienia Volkswagena na nową rzeczywistość rynkową, w której marże są coraz trudniejsze do utrzymania. Obecnie nie sprzyjają im dużo słabsza sprzedaż samochodów w Europie niż przed pandemią Covid-19, wysokie koszty, a także rosnąca popularność chińskich aut. 

Olvier Blume_2
Blume nie przestaje szukać oszczędności. 
fot. Porsche

Manager Magazine nie podaje, które obszary miałyby zostać objęte cięciami ani jak dokładnie będzie wyglądać współpraca między markami w grupie. W praktyce w takich programach często chodzi o ujednolicenie zakupów, wspólne komponenty czy uproszczenie procesu produkcji.

Restrukturyzacja u Volkswagena to nic nowego 

Niemiecki koncern pod koniec 2024 roku ogłosił szeroką restrukturyzację marek i zakładów, mającą przyczynić się do oszczędności rzędu 10 mld euro. W ramach porozumienia ze związkami zawodowymi Volkswagen zapowiadał redukcję 35 000 etatów do 2030 roku, przy zatrudnieniu rzędu 135 000 osób. 

Decyzja ta oznaczała też zamknięcie fabryki w Dreźnie, co nastąpiło pod koniec 2025 roku. Poza tym wkrótce doprowadzi ona do zakończenia produkcji spalinowego Golfa w Wolfsburgu. Docelowo ma on powstawać w Meksyku. Z kolei w Niemczech będzie wytwarzany jego elektryczny następca. 

Volkswagen_02
Produkcja aktualnego wcielenia Golfa ma zostać przeniesiona do Meksyku. 
fot. Volkswagen

Nowe cięcia, o których rozmawiali Oliver Blume i Arno Antlitz, zakładają obniżenie kosztów o 20% do 2028 roku. Dokładne informacje o spodziewanej restrukturyzacji zostaną ujawnione 10 marca podczas ogłoszenia wyników za 2025 rok. 

Poproszony o komentarz rzecznik Volkswagena powiedział agencji Reuters, że wcześniejsze działania przyniosły oszczędności rzędu „dwucyfrowych miliardów euro”. Dodał, że pozwoliło to firmie złagodzić skutki problemów geopolitycznych, takich jak choćby cła.

Cła, elektromobilność i Chińczycy

Same cła nałożone przez Stany Zjednoczone kosztowały ten niemiecki koncern 1,5 mld euro. Mimo że obecnie stanowią one poważne wyzwanie zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych, nie są jedynym problemem. Znaczące inwestycje Grupy Volkswagen w elektromobilność nie przyniosły oczekiwanych efektów.

volkswagen id.3 gtx performance – tył
Elektryczne modele Volkswagena nie sprzedają się zgodnie z oczekiwaniami.
fot. Volkswagen

Powód? Tempo upowszechniania samochodów na prąd okazało się niższe, niż zakładano. Co istotne, sytuacja wyraźnie różni się w zależności od rynku. Dlatego, aby zwiększyć sprzedaż elektryków, co jest konieczne w celu spełnienia wymogów dotyczących emisji CO2, Niemcy często mocno tną ceny i sprzedają tego typu modele na granicy opłacalności. 

Grupa Volkswagen mierzy się także z trudnościami w Chinach, gdzie poważnym obciążeniem pozostają malejąca sprzedaż, a także problemy związane z oprogramowaniem i platformami technologicznymi.

Czytaj także