Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
AUDI E5 Sportback
fot. AUDI
Aktualności

Audi próbuje zatrzymać własne auta z Chin. E5 i E7X trafiły także do oferty w Polsce

Audi znalazło się w dość osobliwej sytuacji. Samochody elektryczne stworzone wspólnie z koncernem SAIC wyłącznie z myślą o chińskim rynku zaczęły trafiać do Europy niezależnym kanałem. Niemiecki producent podjął więc kroki prawne przeciwko importerowi, który modele AUDI zaoferował także polskim klientom. 

Całe zamieszanie wynika z nietypowej strategii Audi na chińskim rynku. Niemiecki producent wspólnie z koncernem SAIC stworzył tam nową markę AUDI, której samochody nie korzystają z charakterystycznego logo z czterema pierścieniami. Co więcej, E5 Sportback i E7X zostały opracowane jako modele przeznaczone wyłącznie na rynek chiński.

Nie przeszkodziło to jednak firmie Auto China w rozpoczęciu ich importu do Niemiec. Deklarowała ona nie tylko sprowadzenie ich z Państwa Środka, ale i przeprowadzenie procedury homologacyjnej oraz rejestracyjnej, a także objęcie własną gwarancją i obsługą serwisową. Firma przygotowała również ofertę przeznaczoną dla klientów w Polsce.

Audi E5 Sportback (7)
AUDI E5 Sportback powstało wspólnie z chińskim koncernem SAIC. Za projekt nadwozia odpowiadał m.in. Polak, Kamil Łabanowicz.
fot. AUDI

Audi szybko jednak zareagowało. Jak podał portal Automobilwoche, przedstawiciel niemieckiego producenta potwierdził, że firma podjęła kroki prawne wobec importera. Dotyczą one sprowadzania modeli AUDI E5 Sportback i E7X do Niemiec poza oficjalnymi kanałami dystrybucji.

Co istotne, oba modele zniknęły z wyszukiwarki na stronie Auto China. Nadal jednak – po wpisaniu odpowiedniej frazy w Google – można znaleźć ich ofertę. Ba, działa nawet konfigurator dla AUDI E5 Sportback i E7X. 

E5 Sportback: 787 KM za niemal 363 tys. zł

AUDI E5 Sportback w wersji Flagship quattro było wyceniane na 257 910 zł netto. Do tej kwoty dochodziło 6400 zł za usługę określaną przez importera jako dopuszczenie auta do ruchu w UE, 14 800 zł za 2-letnią gwarancję i pakiet serwisowy, 11 800 zł za dostawę oraz 4050 zł za adapter do ładowania. Łącznie dawało to 294 960 zł netto, czyli 362 800,80 zł brutto.

Za tę cenę klient otrzymywał samochód o mocy 787 KM, z akumulatorem o pojemności 100 kWh i instalacją 800 V. E5 Sportback przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,4 s, natomiast deklarowany zasięg wynosi 647 km według chińskiej procedury CLTC. Wyniku tego nie należy bezpośrednio porównywać z wartościami uzyskiwanymi według europejskiej procedury WLTP.

Audi E5 Sportback (12)
Takiego kokpitu nie ma żadne europejskie Audi. 
fot. AUDI

E5 Sportback mierzy 488 cm długości, 196 cm szerokości i 148 cm wysokości, a jego rozstaw osi wynosi 295 cm. W kabinie zastosowano rozbudowany zestaw ekranów Audi Wide-Field Display. Za działanie systemów wspomagania odpowiada m.in. układ Nvidia Orin-X, a samochód korzysta również z lidaru, radarów, kamer i czujników ultradźwiękowych.

E7X kosztowało jeszcze więcej

Drugim samochodem AUDI oferowanym przez Auto China było E7X, czyli duży elektryczny SUV o długości około 505 cm i rozstawie osi wynoszącym 306 cm. Sprzedawano go w dwóch konfiguracjach: 5-osobowej Pioneer quattro oraz 4-osobowej Flagship quattro. 

Importer podawał ceny 286 400 zł netto za odmianę Pioneer quattro oraz 313 500 zł netto za Flagship quattro. Do tej kwoty dochodziły ponadto usługi związane z dopuszczeniem auta do ruchu w UE, gwarancją, serwisem i dostawą, a także adapter do ładowania.

Dla wersji Flagship quattro oznaczało to 350 550 zł netto, czyli 431 176,50 zł brutto. W przypadku Pioneer quattro łączna kwota wynosiła 323 450 zł netto, czyli 397 843,50 zł brutto.

AUDI E7X (2)
E7X to potężny SUV o napędzie czysto elektrycznym. Moc: do 680 KM. 
fot. AUDI

Napęd 4x4 i 680 KM

Obie odmiany E7X oferowane przez importera mają napęd na cztery koła i moc systemową 680 KM. Pioneer quattro osiąga 100 km/h w 3,9 s i według danych importera oferuje do 635 km zasięgu CLTC. Flagship quattro potrzebuje 3,94 s, a jego deklarowany zasięg wynosi 660 km.

E7X wykorzystuje instalację 900 V oraz akumulatory o pojemności 100 lub 109 kWh, zależnie od wersji. AUDI deklaruje możliwość uzupełnienia energii od 10 do 80% w około 13 minut. Jego duży SUV ma również skrętną tylną oś, co pozwala ograniczyć średnicę zawracania do około 10,3 m.

AUDI E7X (4)
E7X to prawdziwy salon na kołach. 
fot. AUDI

AUDI chwali się 59-calowym Audi Wide-Field Display w kokpicie oraz 21,4-calowym wyświetlaczem QD Mini LED dla pasażerów drugiego rzędu. W odmianie Flagship quattro tylne fotele mają 18-kierunkową regulację i 16-punktowy masaż, a ich oparcia mogą odchylać się do 120 stopni.

Dlaczego Audi nie chce tych aut w Europie?

Audi nie ujawniło szczegółowej podstawy prawnej ani celu podjętych działań, ale powód wydaje się prosty: AUDI zostało stworzone jako marka wyłącznie dla Państwa Środka. Oznacza to, że E5 Sportback oraz E7X projektowano pod chińskich klientów, z integracją z lokalnym ekosystemem cyfrowym i rozwiązaniami dopasowanymi do tamtejszego rynku. 

Problem dla Audi polega na tym, że samochody z importu równoległego nie trafiają do jego oficjalnej europejskiej sieci. W efekcie dealerzy i serwisy Audi poza Chinami nie mogą obsługiwać tych modeli jak standardowych samochodów

A to w przypadku jakichkolwiek kłopotów z autem może zaważyć na reputacji Audi, czego producent wolałby zapewne uniknąć. Problemem mogą być też aktualizacje oprogramowania, które w Europie nie będą przeprowadzane. 

Czytaj także