Audi przyznaje, że ostatnia zmiana nazewnictwa jego modeli okazała się nie do końca trafiona. Najbardziej „dostało się” A4, które niespodziewanie przemianowano na A5. Teraz szef tej niemieckiej marki nie wyklucza powrotu do poprzedniej nazwy modelu, który przez 30 lat cieszył się dużym uznaniem klientów. Powrotu w odmianie spalinowej, a nie tylko zastosowania jej w wersji na prąd.
Jeszcze nie tak dawno temu Audi próbowało wprowadzić prostą regułę. Otóż auta spalinowe miały dostawać numery nieparzyste, a elektryczne – parzyste. Tak się stało, ale tylko na chwilę.
Zmiana ta najbardziej dotknęła jednak A4, które nagle zostało przemianowane na A5. Wcześniej pod tą nazwą oferowano modele będące klasycznymi 3-drzwiowym coupe lub 5-drzwiowymi, przysadzistymi limuzynami z mocno opadającą linią dachu.
Efekt? Klienci zaczęli się gubić, a sprzedawcy musieli tłumaczyć, dlaczego nowe A5 jest następcą A4.
Prezes Audi, Gernot Dollner, który swoje stanowisko objął w 2023 roku, wcześniejszy ruch związany z przemianowaniem A4 na A5 nazywa błędem zaakceptowanym jeszcze za poprzedniego szefa. A błędy trzeba naprawiać, dlatego zapowiada on powrót do tradycyjnego, czytelniejszego klucza, w którym litera rozdziela rodziny aut, a liczba opisuje pozycję w gamie.
„Litera A jest dla samochodów osobowych z niskim nadwoziem, Q dla SUV-ów, a liczba opisuje rozmiar auta lub segment. (...) Przemianowanie spalinowego A5 na A4 jest nie do pomyślenia” – dodaje Dollner.
Co ciekawe, Audi wykonało już zwrot po tym, jak A4 przemianowano na A5. Miało to miejsce wraz z premierą spalinowego A6. Najpierw, w połowie 2024 roku, zaprezentowano elektryczne A6 e-tron, które miało wyznaczać przyszłość tej limuzyny. Ale później dołączyło do niej auto spalinowe, mające początkowo nosić oznaczenie A7. Na szczęście Niemcy nie poszli w tym kierunku i pozostawili obok siebie dwie linie modelowe „A-szóstki”.
Teraz pojawia się scenariusz, w którym spalinowe A5 wróci do oznaczenia A4 przy okazji odświeżenia aktualnego modelu w połowie jego cyklu życia. Nastąpi to najprawdopodobniej w okolicach 2028 roku.
To ważna data, ponieważ właśnie wtedy Audi planuje premierę zupełnie nowego, elektrycznego A4, opartego na nowo opracowanej platformie koncernu Volkswagen, zwanej SSP. Ma ona „obsłużyć” nie tylko modele elektryczne, ale również zaopatrzone w spalinowy przedłużacz zasięgu.
Pod względem stylistycznym przyszłe A4 e-tron będzie czerpać z prototypowego następcy Audi TT, określanego mianem Concept C. Oznacza to m.in. wąską i wysoką osłonę chłodnicy czy gładkie linie nadwozia.
Podobne rozgraniczenie pomiędzy modelami spalinowymi i elektrycznymi ma pojawić się również u rywali. Przyszła generacja serii 3, oparta na platformie Neue Klasse, będzie nosić oznaczenie i3.
Również Mercedes szykuje się do podobnego kroku z odświeżoną klasą C, spodziewanym w tym roku. Jego zupełnie nowa, elektryczna wersje ma nosić dodatkowe oznaczenie – z technologią EQ. Tak stało się już w przypadku GLC na prąd.