Niestety, im więcej hybryd, aut elektrycznych i SUV-ów, tym mniej „normalnych” samochodów, szczególnie takich, które wzbudzały, i u wielu miłośników motoryzacji nadal wzbudzają, emocje. Najnowszą ofiarą będzie roadster BMW – Z4, który w 2026 r. przestanie być produkowany. Pewnym pocieszeniem może być wersja specjalna Final Edition, którą właśnie zaprezentowano.
Nie ma się co oszukiwać – pieniądze są dla dużych, oferujących szeroką gamę aut firm motoryzacyjnych w różnych miejscach, ale raczej nie w segmencie aut sportowych z prawdziwego zdarzenia. A do tych na pewno zalicza się Z4 – bardzo udany, dynamiczny roadster, który w swej jeszcze aktualnej generacji wszedł na rynek w 2018 r. Pierwsza zadebiutowała w 2002 roku i zastąpiła Z3 – pokazane w roku 1995.
Trochę – w cudzysłowie – śmieszy, gdy czyta się w informacji prasowej o tym jak bardzo „kultowy” to model, by zaraz potem dowiedzieć się, że mimo to kończy się jego produkcja. Dokładnie nastąpi to w marcu przyszłego roku. Klienci będą mieli niewiele czasu na składanie zamówień na edycję specjalną Final Edition, które zostanie otwarte pod koniec stycznia 2026 r.
Trzeba sobie jednak powiedzieć otwarcie, że w sumie nie ma się co dziwić BMW, że wycofuje Z4 z oferty, bo w ostatnich latach osób je kupujących w Europie nie było specjalnie dużo, i z roku na rok, coraz mniej (choć spadek popytu był zaskakująco umiarkowany). I tak w 2022 r. zarejestrowano 6467 szt., w 2023 r. 5853 szt., w 2024 r. 5497 szt., zaś w ciągu 10 miesięcy br. – 4806 szt. (w tym samym okresie ub.r. – 5013 szt.).
Z drugiej jednak strony mimo siedmiu lat na "karku" Z4 plasuje się na piątym miejscu wśród najpopularniejszych kabrioletów marek premium (a na szóstym ogólnie, minimalnie ustępując Mazdzie MX-5). Generalnie w segmencie coupe/cabrio nie widać wcale drastycznego spadku zainteresowania – sprzedaż spada relatywnie powoli, ale jest po prostu na niskim poziomie (choć są takie modele, jak np. Porsche 911, których sprzedaż rośnie).
Można założyć, że w przypadku Z4 BMW uznało, że dalszy rozwój i dostosowywanie do kolejnych norm oraz przepisów najpewniej nie były już po prostu opłacalne, a środki korzystniej będzie inwestować gdzie indziej.
Z4 w wersji Final Edition powstanie w ograniczonej liczbie egzemplarzy, ale w dokładnie jakiej – nie podano. Tylko dla niej zarezerwowano czarny lakier Frozen Black Metallic (ale będzie można wybrać także inne z palety Z4). Standardem są także czarne błyszczące wykończenia M Shadowline. Z4 Final Edition otrzymało seryjnie sportowe hamulce M z lakierowanymi na czerwono zaciskami.
W kabinie zastosowano sportowe fotele M pokryte połączeniem skóry Vernasca i Alcantary. Sznytu wnętrzu dodają kontrastujące czerwone szwy na desce rozdzielczej, konsoli środkowej, boczkach drzwi i siedzeniach. Ponadto na progach zastosowano ozdobne listwy. I to w zasadzie wszystkie elementy, którymi wyróżnia się Z4 Final Edition.
Z4 Final Edition będzie oferowane w odmianach sDrive20i (2.0 R4 turbo 197 KM), sDrive30i (2.0 R4 turbo 258 KM) oraz jako topowe M40i (3.0 R6 turbo 340 KM).