Brytyjski Jaguar Land Rover rozważa rozpoczęcie produkcji samochodów jednej z chińskich marek w swoich zakładach w Wielkiej Brytanii. W ten sposób wykorzystałby wolne moce produkcyjne oraz… pomógł w ekspansji Chińczykom.
Życie bywa bardzo przewrotne. Przez lata europejscy, japońscy czy amerykańscy wytwórcy budowali samochody z chińskimi partnerami, zdobywając tamtejszy rynek. Teraz sytuacja zmienia się o 180 stopni. Jaguar Land Rover (JLR) i Chery zbliżają się do zawarcia umowy, która mogłaby doprowadzić do montażu aut tej marki w brytyjskich fabrykach JLR-a.
Taka współpraca nie byłaby pierwszym kontaktem obu marek. Chińczycy i JLR już w 2012 roku utworzyli wspólne przedsiębiorstwo Chery Jaguar Land Rover w Chinach. Było ono odpowiedzialne za produkowanie modeli brytyjskiego koncernu z przeznaczeniem na tamtejszy rynek.
Według informacji z brytyjskich mediów propozycja wykorzystania przestrzeni produkcyjnej JLR-a w Wielkiej Brytanii pojawiła się w rozmowach prowadzonych podczas wizyty premiera Keira Starmera w Pekinie.
Brytyjski rząd w takiej inicjatywie widzi szansę na odbudowę lokalnego sektora motoryzacyjnego, który boryka się z problemami produkcyjnymi.
Zmiana strategii wynika częściowo z faktu, że Jaguar Land Rover ma sporo wolnych mocy produkcyjnych po zakończeniu montażu spalinowych modeli marki Jaguar.
Brytyjskie linie montażowe mogłyby teraz składać pojazdy chińskiej marki Chery. Pozwoliłoby to zarówno na lepsze wykorzystanie zasobów, jak i na utrzymanie oraz potencjalne zwiększenie zatrudnienia w zakładach JLR-a.
Dla Chery to z kolei szansa na lokalną produkcję aut w Europie, co może zwiększyć konkurencyjność cenową i atrakcyjność jego oferty na rynkach brytyjskim i unijnym. Ten chiński koncern już wcześniej zaczął zdobywać tamtejszy rynek za pomocą modeli Omody i Jaecoo.
Jeśli rozmowy zakończą się sukcesem, byłby to znaczący krok w kierunku dalszej ekspansji chińskich marek w Europie, szczególnie pod względem produkcji.
Dla JLR-a to również możliwe źródło dodatkowych przychodów i lepsze wykorzystanie fabryk, szczególnie po wyzwaniach z jakimi firma mierzyła się ostatnio. To m.in. problemy produkcyjne czy cyberatak, który od września zatrzymał linie montażowe.
Taki scenariusz łączy tradycję brytyjskiej marki premium z dynamicznym rozwojem chińskiego przemysłu motoryzacyjnego. W efekcie może stać się jednym z ważniejszych rozdziałów w najnowszej historii europejskiej motoryzacji.