Jeszcze kilka lat temu plan zdawał się całkiem sensowny, lecz gdy wszedł w życie, realia nieco się zmieniły. Porsche znalazło się w trudnej sytuacji, ale ma pomysł, jak z niej wybrnąć.
Oliver Blume, który przez dekadę zarządzał Porsche, 1 stycznia 2026 roku ustąpił miejsca nowemu szefowi, Michaelowi Leitersowi. W ostatnich dniach na stanowisku udzielił szczerego wywiadu dziennikowi „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, w którym przyznał się do poważnego błędu – wycofania spalinowej wersji Macana.
Hitowy model zniknął z Europy w 2024 roku z powodu niezgodności z wymogami bezpieczeństwa cybernetycznego określonymi w ogólnym rozporządzeniu bezpieczeństwa (GSR2). Auto wciąż jest dostępne na kilku globalnych rynkach, lecz jego rynkowy żywot właśnie dobiega końca – ostatnie sztuki opuszczą fabrykę jeszcze w 2026 roku, bez spalinowej alternatywy.
Macana zastąpił Macan, tyle że w pełni elektryczny. Niemcy uznali, że w dobie rozwoju elektromobilności będzie to słuszny ruch, lecz ostatecznie się przeliczyli.
– Naszą strategią było oferowanie silników spalinowych, hybryd i elektrycznych samochodów sportowych w każdym z trzech segmentów, ale nie dla każdego produktu. Myliliśmy się co do Macana. Bazując na dostępnych wówczas danych i ocenie rynku, podjęlibyśmy tę samą decyzję. Dziś jednak sytuacja jest inna. Reagujemy, dodając silniki spalinowe i hybrydy – mówił Blume w wywiadzie.
Rynek nie zareagował na elektrycznego Macana tak entuzjastycznie jak przewidywano i nie jest to odosobniony przypadek, bo elektromobilność ogólnie rozwija się wolniej, niż wskazywałyby na to pierwotne prognozy. Jest to zresztą jednym z powodów niedawnej rewizji planowanego zakazu sprzedaży aut spalinowych w UE po 2035 roku.
Elektryczna wersja dopiero co zadebiutowała i najprawdopodobniej zostanie z nami przez długie lata. Równolegle Porsche zamierza opracować nowego, spalinowego SUV-a, pozycjonowanego w gamie poniżej Cayenne. Nie otrzyma on nazwy Macan, ale po premierze zaplanowanej na 2028 rok, będzie konkurował w tym samym segmencie.
Szczegóły wciąż są dość skąpe, lecz Blume w ostatnim wywiadzie wyjawił, że Porsche „skorzysta z synergii”, co najprawdopodobniej oznacza użycie sprawdzonej, wszechstronnej platformy. Nieoficjalnie mówi się o płycie Premium Platform Combustion (PPC) wykorzystywanej np. w nowym Audi Q5.
Co ciekawe, nie tylko Macan został objęty zmianą strategii. Podobny los czeka nową generację sportowego 718. Model miał być wyłącznie elektrykiem, lecz we wrześniu 2025 roku Porsche opublikowało plany, które dotyczą również alternatywnej wersji spalinowej.
Tym będzie martwił się już nowy szef, Michael Leiters, podczas gdy Blume pozostaje na stanowisku dyrektora generalnego Grupy Volkswagen.