Magazyn Auto
Serwis pod patronatem magazynu Motor
Dolewanie AdBlue

To warto wiedzieć o AdBlue – do czego służy, jakich problemów może przysporzyć, codzienna eksploatacja auta wymagającego stosowania AdBlue

archiwum

To warto wiedzieć o AdBlue – do czego służy, jakich problemów może przysporzyć, codzienna eksploatacja auta wymagającego stosowania AdBlue

Walka z trującymi składnikami spalin wymusiła stosowanie wielu dodatkowych systemów. Jednym z nich są wymagające używania preparatu AdBlue katalizatory SCR – powszechnie stosowane we współczesnych silnikach Diesla. Co trzeba wiedzieć na temat eksploatacji auta z takim układem i stosowania płynu AdBlue?

Związki węglowodorowe, którymi są olej napędowy lub benzyna, reagują podczas spalania z tlenem. Jako produkt końcowy pozostają przede wszystkim dwutlenek węgla (nie jest toksyczny, ale sprzyja ocieplaniu klimatu; nie da się go wyeliminować ze spalin, jedyną metodą na ograniczenie jego emisji jest zmniejszenie zużycia paliwa) oraz para wodna (oczywiście nieszkodliwa).

Różne systemy oczyszczania spalin

Do tego dochodzą niechciane produkty uboczne. Z nimi można walczyć, czym zajmują się systemy oczyszczania spalin. Podstawową bronią są katalizatory – w silnikach benzynowych redukują tlenki azotu i utleniają toksyczne węglowodory oraz tlenki węgla.

W dieslach dzięki turbodoładowaniu tlenu dostarczanego jest jednak tyle, że wystarcza go na spalanie paliwa, tworzenie masy tlenków azotu – i jeszcze zostaje jako składnik spalin. Od przełomu tysiącleci stale ulepszane są też filtry DPF – zwłaszcza w silnikach z bezpośrednim wtryskiem zapewniają mniejszą emisję sadzy i cząstek stałych.

Są też zawory recyrkulacji spalin, sprzyjające dalszemu obniżeniu emisji tlenków azotu. Paliwa już dawno temu zostały uwolnione od ołowiu i siarki.

Walka z tlenkami azotu

Nadal pozostaje jednak sprawa emisji tlenków azotu. W przypadku diesli wspomniane systemy oczyszczania sobie z nimi nie radzą. A już na pewno nie w takim stopniu, w jakim wymagają tego przepisy, czyli obowiązująca od 2014 roku norma emisji Euro 6. W przypadku mniejszych silników wysokoprężnych można jeszcze próbować uzyskać wymagany poziom, odpowiednio modelując przebieg procesu spalania, unikając osiągania wysokich temperatur w cylindrze, ale jest to bardzo trudne. W przypadku jednostek o pojemności 2.0 lub wyższej – praktycznie niemożliwe.

Konieczne było więc opracowanie kolejnego systemu oczyszczania, nazwanego Selektywną Redukcją Katalityczną (z angielskiego przyjął się skrót SCR). To dodatkowa instalacja w aucie, dozująca specjalny płyn – znany powszechnie pod nazwą AdBlue – bezpośrednio do układu wydechowego i katalizatora SCR, który dzięki temu preparatowi skutecznie rozkłada tlenki azotu na nieszkodliwe azot i parę wodną. Więcej o działaniu takiego układu piszemy poniżej.

SCR: dodatkowe zmartwienie

Jak każdy system w samochodzie, także układ SCR wymaga odpowiedniej obsługi, może też być przyczyną dodatkowych problemów. Podstawowym obowiązkiem użytkownika jest niedopuszczenie do całkowitego wyczerpania się dodatku AdBlue. Co prawda bez niego samochód mógłby zupełnie normalnie kontynuować jazdę, jednak przepisy narzucają taką konfigurację oprogramowania sterującego, by silnika nie dało się uruchomić przy jego braku. Nie można więc ignorować ostrzeżeń o wyczerpywaniu się preparatu.

Na szczęście kupić można go praktycznie w każdym punkcie sprzedającym produkty motoryzacyjne – w opakowaniach o różnej pojemności. Na stacjach paliw są także dystrybutory z AdBlue – cena to około 6 zł za litr. Przez internet można kupić 10 litrowe opakowanie nawet za około 30 zł. Warto więc przygotować się do wymiany. Pamiętajmy, że nie ma lepszych i gorszych marek AdBlue: to standaryzowany produkt.

Katalizator SCR/dodatek AdBlue 

wszystko o adblue_instalacja

Pojawienie się systemów SCR, a wraz z nimi AdBlue, zostało wymuszone przez normy emisji spalin. Obowiązująca od 2014 r. norma Euro 6 oznaczała drastyczne obniżenie poziomu tlenków azotu w gazach wylotowych (z 0,18 do 0,08 g/km) dla silników wysokoprężnych. Diesle o pojemności 2.0 i większej mają olbrzymie trudności, aby zmieścić się w tym limicie, zatem stosowanie AdBlue staje się w nich koniecznością. Są jednak silniki Diesla o pojemności do 1.6, które w obowiązujących normach mieszczą się bez dodatkowych katalizatorów SCR.

Co to jest AdBlue

wszystko o adblue_opakowanie

AdBlue to handlowa nazwa wodnego roztworu mocznika. We wszystkich produktach proporcje tego roztworu są identyczne – 32,5 proc. mocznika, 67,5 proc. wody demineralizowanej. Marka nie powinna więc wpływać na jakość, o ile zachowane są podstawowe rygory produkcyjne. Produkt z ASO i kupiony na stacji powinien mieć dokładnie te same właściwości.

Preparat jest nieszkodliwy dla środowiska, niepalny, niewybuchowy i ma lekko nieprzyjemny zapach. Wykazuje działanie korozyjne. 

Do czego służy AdBlue

AdBlue jest preparatem wykorzystywanym w systemach o selektywnej redukcji katalitycznej SCR. Proces polega na odpowiednim dozowaniu AdBlue z osobnego zbiornika w aucie do katalizatora SCR. Tam, pod wpływem gorących gazów wydechowych, mocznik zawarty w preparacie rozkłada się na amoniak i dwutlenek węgla. Następnie amoniak reaguje z tlenkami azotu w spalinach i redukuje je do nieszkodliwego azotu i pary wodnej. 

AdBlue – najczęstsze problemy: brak płynu i awarie

Unieruchomienie pojazdu wykorzystującego dodatek AdBlue generalnie opiera się na dwóch scenariuszach: niesprawności systemu zasilania katalizatora SCR w czynnik lub zwykłego wyczerpania się płynu. Pod tym względem przypomina to trochę układ paliwowy: z zepsutą pompą lub pustym bakiem też daleko nie zajedziemy.

Mechanizm jest jednak inny. Tutaj decydują przepisy – samochód bez zasilania paliwem nie pojedzie z oczywistych względów, AdBlue nie jest niezbędne do pracy napędu. Ale jeśli pojazd został homologowany z układem SCR, bez tego dodatku początkowo będzie się poruszać w mocno ograniczonym zakresie, aż ostatecznie zostanie zablokowany przez pokładową elektronikę. 

I kolejna sprawa – jak zwykle każdy dodatkowy element w aucie to dodatkowa szansa na potencjalną awarię. Tu nie ma wyjątku.

Wyczerpanie się płynu AdBlue

wszystko o adblue_ostrzezenie

W samochodach nie ma osobnej kontrolki poziomu AdBlue, ale o zbliżającej się konieczności dolewki kierowca informowany jest serią ostrzeżeń na wyświetlaczu komputera pokładowego. Pierwsze alarmy pojawiają się zwykle na ponad 2000 km przed przewidywanym skończeniem się preparatu. W dalszej fazie wskazywany jest przebieg do wyczerpania zbiornika i ostatecznie ostrzeżenie, że po określonym przebiegu po wyłączeniu silnika już się go nie uruchomi.

  • Gdy AdBlue się skończy, w większości przypadków samochód przejdzie w tryb awaryjny (będzie miał obniżone osiągi). To ostatni moment na dolanie preparatu (niezupełnie zgodnie z przewidzianą procedurą – bez wyłączania silnika). Gdy wyłączymy silnik przy braku AdBlue w zbiorniku, jego uruchomienie będzie już niemożliwe.
  • Zignorowanie wszystkich komunikatów o braku AdBlue unieruchamia auto – to nie awaria, tylko standardowa procedura. Można spróbować uzupełnić płyn do pełna, w niektórych autach po takiej dolewce silnik uda się uruchomić. Jednak w większości przypadków konieczne będzie ściągnięcie go na lawecie do serwisu, dopiero tam uda się zrestartować samochód.

Awarie systemu

wszystko o adblue_awarie

Tutaj instalacja dozowania AdBlue została przegryziona przez buszujące pod maską zwierzę. Koszty są spore.

Jak każdy element w aucie, także system dozowania AdBlue jest podatny na usterki. Niekoniecznie wynikające z wadliwego wykonania elementów.

  • Płyn zamarza w temperaturze -11oC. Skrystalizowane AdBlue zatyka przewody, sprzyja tworzeniu się osadów, które później uszkadzają wtryskiwacz lub pompę.
  • Zapach dodatku AdBlue najwyraźniej przyciąga uwagę zwierząt – dość często zdarzają się zniszczenia przewodów pod maską spowodowane przez kuny czy gryzonie.

Codzienna eksploatacja

AdBlue jest dozowany do układu wydechowego poprzez specjalny wtryskiwacz umieszczony przed katalizatorem SCR. Ulega więc normalnemu zużyciu i wymaga uzupełniania co pewien czas. Czynność nie jest skomplikowana, płyn jest łatwo dostępny.

Gdzie jest wlew?

wszystko o adblue_dolewanie

Podczas dolewania AdBlue dobrze jest używać rękawiczek, płyn ma lekko nieprzyjemny zapach.

W pierwszych autach z systemami SCR układ dodawany był trochę na siłę – tak można wytłumaczyć umiejscowienie wlewu w niektórych modelach na burcie bagażnika od wewnątrz (np. pierwsza generacja Volkswagena Tiguana czy druga Seata Alhambry) albo we wnęce na koło zapasowe (np. poprzednie VW Touareg czy Citroen C4 Picasso). W niektórych autach, np. starszych BMW, wlew AdBlue znajduje się w komorze silnika.

  • Na szczęście obecnie preparat tankuje się wygodnie, gdyż wlew umieszczony jest w klasycznym miejscu – pod klapką paliwa, obok wlewu oleju napędowego, pod niebieskim korkiem.
  • Uwaga! AdBlue nie jest dodatkiem do paliwa, nie można go więc dolewać bezpośrednio do baku.

Dolewanie

wszystko o adblue_wezyk

Co prawda dostępne są specjalne wężyki ułatwiające nalewanie AdBlue do zbiornika, ale w praktyce ich użycie nie jest konieczne.

Dolewanie czynnika AdBlue to nic trudnego, czynność przypomina uzupełnianie płynu do spryskiwaczy. Trzeba uważać, by nie rozlać płynu, gdyż jak wspomnieliśmy, niezbyt nieprzyjemnie pachnie i ma właściwości korodujące.

  • Najlepiej uzupełnić poziom AdBlue do pełna, rozwiążemy problem na dłuższy czas. Jednak minimalna ilość płynu na dolewki zalecana przez producentów to zwykle 5 litrów (w niektórych przypadkach nawet 10) – zwłaszcza wtedy, gdy systemy auta podają już ostrzeżenie o obniżającym się poziomie preparatu. Przy mniejszych dawkach samochód może tego nie „wyczuć” i nie zlikwidować ostrzegawczej sygnalizacji. 

Poziom zużycia AdBlue

Zużycie AdBlue to dość indywidualna sprawa. Często podaje się, że jest to około 5 proc. zużywanego paliwa, ale takie wartości są raczej typowe dla samochodów ciężarowych. W autach osobowych zapotrzebowanie na AdBlue waha się w granicach 0,7-1,5 litra na 1000 km. 

  • Zbiorniki AdBlue mają od 10 do blisko 30 litrów – w założeniach zapas powinien wystarczać na okres między przeglądami auta, czyli pozwalać na przejechanie nawet 10-15 tys. km.

Czytaj także