Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
ładowarka flash BYD – auta w trakcie ładowania
fot. BYD
Aktualności

BYD obiecuje 500 km po 5 minutach ładowania. BMW tłumaczy, dlaczego nie idzie tą samą drogą

BYD chwali się ładowaniem o mocy do 1500 kW, które ma pozwalać uzupełnić energię od 10 do 70% w około 5 minut. BMW przypomina, że w świecie baterii spektakularne liczby często oznaczają kompromisy gdzie indziej.

BYD niedawno zaprezentował system ładowania o mocy 1500 kW, mający działać z akumulatorem Blade Battery drugiej generacji. Według Chińczyków Denza Z9GT, dzięki temu rozwiązaniu, jest w stanie odzyskać około 500 km zasięgu w zaledwie 5 minut.

Do osiągnięcia takiego wyniku potrzebne są ładowarki megawatowe i bardzo wysoki przepływ prądu. Dla porównania, obecne europejskie auta elektryczne zwykle przyjmują prąd ze znacznie niższą mocą ładowania.

Fallbohmer z BMW studzi emocje

Według szefa produkcji akumulatorów w BMW – Markusa Fallbohmera – zapowiedzi BYD-a dotyczące możliwości ładowania trzeba oceniać ostrożnie. Jego zdaniem można wyśrubować jeden parametr, ale odbywa się to kosztem innych cech ogniwa

Denza Z9GT 2026_01
Odnowiona Denza Z9GT w 5 minut ma zwiększać zasięg o 500 km. 
fot. BYD

„Trzeba zawsze uważać na tego typu zapowiedzi. Da się zoptymalizować jeden pojedynczy wskaźnik, ale wtedy trzeba pójść na kompromisy gdzie indziej. My też moglibyśmy zwiększyć prędkość ładowania, ale wtedy trzeba ograniczyć inne ważne cechy akumulatora” – mówi Fallbohmer. „To jak z kocem. Gdy pociągniesz go z jednej strony, odsłaniasz drugą” – dodaje.

BMW stawia na 400 kW

BMW samo rozwija bardzo szybkie ładowanie. Druga generacja iX3 oraz zupełnie nowe i3 mają obsługiwać moc szczytową 400 kW. To wystarcza, by w pierwszym z tych modeli w ciągu 10 minut przy słupku zasięg wzrósł o 372 km. Niemcy podkreślają jednak, że przy takich parametrach gwarantują jakość i bezpieczeństwo. 

BMW iX3 Neue Klasse (2)
BMW iX3 w ciągu 10 minut zwiększa zasięg o 372 km. 
fot. BMW

Z wypowiedzi przedstawicieli BMW wynika też, że dalsze podbijanie mocy nie jest dla nich celem samym w sobie. Ich zdaniem dla większości kierowców ważniejsza pozostaje równowaga między czasem ładowania a trwałością i kosztem baterii.

Trzy najważniejsze obszary

Mike Reichelt, odpowiedzialny za modele Neue Klasse, wskazuje trzy obszary, których nie da się pomijać. Są to zasięg, trwałość i niezawodność. BMW twierdzi, że chce chronić właśnie te obszary, nawet jeśli oznacza to rezygnację z efektownych rekordów. 

W praktyce o wygodzie użytkowania elektryka decyduje nie tylko moc szczytowa ładowania, ale też średnia moc w całej sesji, temperatura, stan baterii i dostępność odpowiedniej infrastruktury. Temat przypomina wyścig znany ze świata smartfonów, gdzie producenci od lat przebijają swoje zapowiedzi pod względem szybkości ładowania. 

akumulator MG4
Akumulator trakcyjny to najdroższa część każdego elektryka. 
fot. MG

Trzeba jednak pamiętać, że im bardziej rośnie tempo uzupełniania energii, tym większe znaczenie ma kontrola temperatury i całego układu zarządzania baterią. Właśnie tego ryzyka BMW najwyraźniej nie chce brać na siebie.

Samo tempo ładowania to nie wszystko

Deklaracja BYD-a robi wrażenie i pokazuje, jak szybko rozwija się chiński rynek aut elektrycznych. Jednocześnie BMW przypomina, że samo tempo ładowania nie opisuje całej jakości samochodu elektrycznego. Dla kierowców najważniejsze będzie to, czy rekordowe wartości przełożą się na codzienną wygodę bez pogorszenia trwałości i wzrostu ceny. 

ładowarka flash_BYD
BYD w Chinach obecnie bardzo szybko stawia ładowarki flash o mocy 1500 kW. Do końca 2026 roku ma ich być 20 000. 
fot. BYD

Co istotne, BYD tak bardzo wierzy w swoje ultraszybkie ładowanie, że w ciągu zaledwie 27 dni od premiery postawił już aż 5000 ładowarek flash, zapewniających moc do 1500 kW. 

Czytaj także