Audi świętuje pół wieku swojego kultowego silnika R5 w wyjątkowy sposób. Limitowane RS 3 competition limited powstało jako najbardziej torowa odmiana modelu RS 3, ale jednocześnie może symbolicznie zamykać historię pięciocylindrowej jednostki napędowej. Jej przyszłość stawia pod znakiem zapytania nadchodząca norma Euro 7.
Pierwszy silnik R5 pojawił się u Audi 50 lat temu. Zadebiutował w modelu 100 C2 i od tamtej pory przeszedł bardzo długą drogę. Zwieńcza ją kolekcjonerski model RS 3 competition limited.
Obejmuje on serię 750 egzemplarzy, które opracowano jako najbardziej torowe wcielenie tego samochodu. Pod jego maską pracuje 2,5-litrowa jednostka R5 o niezmienionej mocy, wynoszącej 400 KM (500 Nm).
Osiągi? Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 3,8 s, a prędkość maksymalna wynosi 290 km/h. Co ważne, RS 3 competition limited zapewnia więcej emocji niż jego standardowe wcielenie. Audi informuje bowiem o „zmniejszonej izolacji grodzi silnika, dzięki czemu dźwięk 5-cylindrowej jednostki dociera jeszcze bardziej bezpośrednio do pasażerów”.
Przy opracowywaniu Audi RS 3 competition limited inżynierowie skupili się przede wszystkim na tym, jak to auto reaguje, skręca i zachowuje się podczas szybkiej jazdy. Największe zmiany względem jego standardowych odmian obejmują układ jezdny.
Znalazły się w nim przede wszystkim dwururowe amortyzatory przednie z zewnętrznymi zbiornikami. Poprawiają one chłodzenie, mając w ten sposób utrzymywać bardziej powtarzalne zachowanie RS 3 competition limited podczas dynamicznej jazdy.
Do tego dochodzą sztywniejszy tylny stabilizator i tylne sprężyny oraz regulowane, gwintowane zawieszenie. Kierowca może sam ustawiać charakterystykę jego pracy. Kompresję przy niskich prędkościach reguluje się w 12 ustawieniach, do czego służy specjalne pokrętło. Z kolei przy wysokich – w 15. Dodatkowo ustawiać można również odbicie.
Seryjnym wyposażeniem limitowanego RS 3 są ceramiczne tarcze hamulcowe z czerwonymi zaciskami. Podobnie jak w standardowej odmianie tego auta, przy tylnej osi znajduje się mechanizm różnicowy z dwoma sprzęgłami wielotarczowymi, żonglujący momentem obrotowym pomiędzy kołami.
Z zewnątrz sportowy kompakt otrzymał ciemny zielony lakier Malachite Green i historyczne logo Audi Sport. Zaskakuje sekwencja świateł 1-2-4-5-3, przy odblokowywaniu/blokowaniu zamków, nawiązująca do kolejności zapłonu w 5-cylindrowym silniku.
Względem standardowego RS 3 zmieniono przedni zderzak, który otrzymał m.in. wydatny splitter. Z kolei z tyłu zamontowano nowy spojler, poprawiający docisk. Wewnątrz pojawiły się kubełkowe fotele wykończone czarną skórą i złotą mikrofibrą Dinamica.
Do tego dochodzą kontrastowe jasne przeszycia oraz pasy utrzymane w tej samej tonacji. Cyfrowe zegary mają białą obwódkę, co jest ukłonem w stronę klasycznego RS2, również dysponującego 5-cylindrową jednostką napędową.
Audi RS 3 competition limited stanowi wydatek od 108 365 euro, czyli około 460 tys. zł. Polskie ceny, ani liczba sztuk przeznaczonych dla naszego kraju, nie zostały jeszcze ogłoszone. Auto występuje zarówno w odmianie Sportback, jak i Limousine.
Dni silnika R5 produkcji Audi są raczej już policzone. Powód? Nie spełnia on wymogów nadchodzącej normy Euro 7. Jako że ta 5-cylindrowa jednostka napędowa występuje wyłącznie w dwóch modelach koncernu Volkswagen – Audi RS 3 i Cuprze Formentor VZ5 – biznesowo jej dostosowanie do nowych regulacji jest nieopłacalne.
Prezes Audi – Gernot Dollner – nie ukrywa, że decyzja o przyszłości tej jednostki jeszcze nie zapadła. „Nie wiem, czy uda się uzasadnić zwrot inwestycji potrzebnej do spełnienia norm Euro 7. Tę decyzję omówimy na poziomie zarządu” – twierdził w niedawnym wywiadzie.
To ważne, bo właśnie ten silnik od lat odróżnia RS 3 od rywali. W segmencie, w którym Mercedes-AMG A45 stawia na 4 cylindry, a BMW M2 na 6, 5 „garów” pozostaje czymś wyjątkowym.